RSS

wzory płotów kutych

Diferente Mundio


Temat: sklep
Jak to możliwe... bo nie mogę nigdzie znalezc sklepu lub hurtowni które sprzedaja napędy elektryczne do bram, bramy kute, płoty, płaskowniki, profile gładkie, z wzorami , płaskowniki , kształtkowniki, groty,rozety,rewizje,liście ,kwiaty,tralki, słupy do balustrad
dziekuje za pomoc
Źródło: poloniaberlin.de/forum/viewtopic.php?t=8328



Temat: Ogrodzenie (płot) z elewacją
Witam.
Większość ludzi buduje ogrodzenie z cegły klinkierowej i przęsła wypełnione sztachetami lub metalowe (kute, jeżeli ktoś forsiaty). Tak czy inaczej wychodzi to dość drogo, bo klinkier jest drogi.
A jak to jest, gdyby pobudować płot z cegły zwykłej i otynkować je, tak jak dom (wzór i kolor). Z wstępnych rozmów z wykonawcami ogrodzeń klinkierowych wynika, że elewacje na takim murku szybko odpadną. Czy to prawda. Proszę o radę lub link do tych tematów.
Dziękuję.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=72659


Temat: Ile za taki płot?
a_kacper - ja jestem teraz właśnie na tym etapie i zastanawiałam się nad firmą GESTO, ale ich ceny są dość wysokie. Jak z mężem troche pojeździlismy, to znaleźlismy ZNACZNIE tańsze firmy. A cena za m2 bramy 350,00PLN to na prawdę sporo - cena WIŚNIOWIECKIEGO jest porównywalna (a to nie płot drewniany), nie wspomnę o firmach regionalnych robiących płoty kute - tutaj cena oscyluje w granicach 190,00 - 270,00PLN za m2 (oczywiście dla skomplikowanych wzorów cena znacznie rośnie) - ceny z górnego śląska (teren: okolice Katowic, Żor, Pszczyny, Rybnika, Gliwic).
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=58231


Temat: Bruk, granit, płoty betonowe, murowane itp - najtaniej śląsk
Witam
Zajmujemy się układaniem kostki brukowej - wszystkie rodzaje, wszystkie wzory (standardowe oraz indywidualne), projektujemy, doradzamy. Układamy z kostki betonowej jak i granitowej.
Poza kostką układamy jeszcze ażury, gazony, krawężniki, rynienki, zajmujemy się też ustawianiem płotów betonowych, murowaniem z klinkieru, z elementami kutymi (mamy zaprzyjażnioną kuźnie) itd
Prace możemy wykonać z naszymi materiałami lub z Państwa
Tego typu prace wykonujemy najtaniej na śląsku
Jeśli masz już wycene od jakiejś firmy to my zrobimy to 5-15% taniej
Podejmiemy się najprawdopodobniej każdego zlecenia na terenie powiatów lublinieckiego, tarnogórskiego, częstochowskiego, piekarskiego
W pozostałych powiatach tylko przy większych budowach

W celu kontaktu prosze wysłać maila lub PW a podam nr telefonu i godzine kiedy można dzwonić (podczas prac nie zawsze mam telefon przy sobie)
W mailu prosze podać miejscowość

Mail: dna007@poczta.fm

Pozdrawiam
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=61447


Temat: GRUPA TRÓJMIASTO I OKOLICE

Gosia, na razie mam tylko ogrodzenie z siatki (część klinkierowa dopiero się robi), cena za słupki Bekaerta (ok.50szt.) 2100+ 3900 za 130mb siatki. Ceny robocizny, cementu, piasku itp. nie podam bo mam to "wymieszane" z innymi cenami . Witam
Co do płotu to polecam firmę Markpol z Bolszewa - cena słupka powlekanego 2m- 20zł a siatka 5,5 za m2 różne kolory z faktórą . Można targować. Jest możliwość wyboru wzorów bram kutych i zwykłych.
Pozdrówka :wink:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=735


Temat: Dziennik Gerionowy
Mija prawie rok od mojego ostatnie wpisu w dzienniku budowy.

Z nazwy - dziennik budowy - wnioskowałem, że ma to być dziennik budowy, a nie dziennik zamieszkiwania, więc generalnie po przeprowadzce w maju 2007 przestałem praktycznie pisać.

Tak sobie myślę, że wartoby coś napisać teraz, tytułem podsumowania po roku mieszkania w domu.

Wrażenia mam mieszane. Najpierw minusy. Generalne wrażenie bycia "niewolnikiem" domu. Tzn gdziekolwiek nie pójdziesz i na cokolwiek nie spojrzysz, to zawsze jest wrażenie "tu coś trzeba zrobić". Z racji faktu dojeżdzania 34km do pracy, na to "coś zrobić" pozostaje bardzo mało czasu i większość rzeczy, ktore chciałbym, żeby były zrobione - wloką się niemiłosiernie. Wzbudza to frustracje moją i małżonki.

Dokucza z całą pewnością brak ogrodu. ZIeloność wokół domu na pewno pozytywnie doładowuje. Niestety, nie mieliśmy środków, ani czasu.

Brakuje jeszcze wykończenia kilku rzeczy. Samemu - schodzi na to praktycznie cały wolny czas. Pewnie, że chciałbym moc po pracy usiąść na tarasie, wypić coś zimnego i napatrzeć się na piękny ogród.

Ach, myślicie, że jak się wyprowadziło na wieś o cisza i spokój? :D nic bardziej błędnego. Ale da się przyzwyczaić.


Plusy. Dużo miejsca. Przestrzeń parokrotnie większa niż w mieszkaniu. Dobra izolacja domu, powoduje to, że upały jest przyjemnie i chłodno, a zimne dni - przytulnie i ciepło.
Wygoda. Duże łazienki, centralny odkurzacz, to jest to. Sporo miejsca w garażu na tzw "klunkry" i narzędzia.
Fajni sąsiedzi. To bardzo duży plus, choć nie związany z budowaniem domu ;)
Satysfakcja z prac które samemu się zrobiło (bezcenne :-) ).

Nadal trudno mi uwierzyć, że udało się w ciągu dwóch lat wybudować dom i w trzecim roku w nim pomieszkać. CIągle mam niedostyt, że nie "namieszkałem" się jeszcze. Tak wiecie...

W ciągu ostatnich miesięcy udało nam się odłożyć i zlecić wykonanie płotu klinkierowego. Tym razem wzięliśmy fachowca nie tylko z polecenia, ale również po obejrzeniu jego poprzednich prac (fakt, że robił sąsiadom 2 lata temu). Z czystym sumieniem mogę go polecać, bo uczciwy i solidny.

Na sierpień planujemy wykonanie i montaż przęseł z elementów kutych. WYkonawca również z polecenia, wzór wybrany, umówiliśmy się na dokładny pomiar i montaż elementów nośnych do bramy wjazdowej. Z racji faktu, że brama ma ponad 6m szerokości trzeba to zrobić solidnie.

BYć może na jesień uda nam się rozpocząć cokolwiek z ogrodem. Byłoby fajnie. Jak na razie to muszę poskładać dokumenty do zakończenia budowy, formalnie. I zameldować się w nowym miejscu. MOże faktycznie tego brakuje, do takiego psychicznego poczucia zmiany? Tak jeszcze się nie "zakorzeniłem" w nowym miejscu, mimo faktu, że rok upłynął.

Zastanawiam się również nad kontynuacją "dziennika" ale nie miałby on wiele wspólnego z budową. Choć może inni budowniczowie Plejad mieliby parę pytań, na które mógłbym przy okazji poodpowiadać?

Pozdrawiam więc wszystkich znajomych z forum, którzy czasem tu zaglądają.

Gerion
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=38494


Temat: Dziennik Alicjanki
No i wracam znów do błota, historia stara i przeze mnie wcześniej opisana. Jednak to że się zdarzyła (mówię o zatopieniu w błocie naszych obu samochodów + jednej lawety. Druga laweta wyciągała nas wszystkich. A dobry sąsiad który chciał nam pomóc, urwał sobie hak holowniczy razem ze sporą częścią okolicznej blachy...) spowodowało we mnie podświadomy lęk do nadejścia jesieni i odnowienia naszego bajora przed domem. Zatem parliśmy do tego, żeby się błota pozbyć. Najpierw czekaliśmy na przyjazd ciężarówki z gazem. Oni zawsze mają przykrótkie węże i muszą wjeżdżać głęboko na działkę - chyba nie po mojej nowej kostce!!!??? Zatem samochód przyjechał, dzięki temu że jesień była pogodna zakopał się tylko na tyle, żeby się samemu odkopać i uciec przeklinając naszą okolicę...

Potem czekaliśmy na ciężarówki z ziemią, która miała wyrównać teren od strony północno-zachodniej - czyli od sąsiadów, gdzie jeszcze trawy nie ma. Ciężarówka przyjechała, wyryła kołami ROWY i uciekła wzorem gazownika, ciesząc się, że chyba koniec naszej współpracy na jakiś czas. Przyszedł czas na KOSTKĘ!

Marek wynalazł kilku konkurencyjnych kostkarzy, w drodze eliminacji i referencji na placu boju został jeden. Cena: 75zł/m2. Kostkę kładliśmy brązową, zaokrągloną taką staropolską (albo dworską, jakoś tak się nazywa). Kostki wyszło ze 200m2, ale mamy swobodne pole manewru dwoma samochodami na podjeździe.

Przyszedł zatem czas pomyśleć o bramie. Niedaleki sąsiad wynalazł gdzieś w konińskim bramiarza, który robi kute przesuwne bramy po 500zł za m.b. Cena super atrakcyjna, postanowiliśmy zobaczyć jak zrobi tenże bramiarz temuż sąsiadowi. Oprócz kwestii estetycznych – brama jak na mój gust mocno zbyt bogata – brama wyglądała OK. Po obejrzeniu szczegółów można by się przyczepić – np furtka zrobiona jest w taki sposób, że nie uda się w zamku zamontować elektromagnesu. Wtedy jednak zauroczeni byliśmy ceną. To było w Sierpniu (jeszcze przed położeniem kostki). Marek skontaktowała się z bramiarzem, rzeczywiście cena niska. Przy ustalaniu wzoru okazało się, że nie jest lekko, albowiem człowiek ten nie różnicuje ceny od bogactwa bramy, co było dla mnie totalnym zaskoczeniem. U dalszych sąsiadów ptaszki na bramie ćwierkają i owoce z kwiatami się przeplatają, a jak ja chcę taką zupełnie prostą, bez żadnego zdobienia, to mam tyle samo płacić? Co więcej – pan najchętniej zrobiłby taką samą bramę jak u sąsiadów. Ale ja takiej nie chcę! Więc ustaliliśmy wzór wymęczony negocjacjami z którego byłam w środku niezadowolona. Zaczęliśmy przygotowanie słupków z klinkieru wg jego instrukcji. Mija zatem wrzesień – brama ma być pod jego koniec. Wrzesień minął, pan nie mógł. W październiku nadal się nie składa, termin montażu zmienia się co tydzień. Co gorsza pan sam nie powiadamia, że nie przyjedzie, tylko my wydzwaniamy. Byłam już zła, bo suka miała mieć cieczkę w listopadzie i chciałam do tej pory się ogrodzić. Przyszedł listopad, pana nie ma. Marek zatem zadzwonił i zapytał: jest ta brama czy jej nie ma? No jest. No to jak pan nie przyjedzie na montaż w najbliższy piątek, to może pan w ogóle nie przyjeżdżać. Nie przyjechał. Marek jeszcze do niego zadzwonił, gość powiedział, że bramę ma, ale jak mu Marek tak powiedział, to nie przyjedzie. Przedziwna historia! Doszliśmy do wniosku, że pewnie nawet za tą bramę się nie zabrał, tylko PO CHOLERĘ NAS TYLE ZWODZIŁ?! Przecież nie sprzeda bramy zrobionej na wymiar?

W międzyczasie któregoś pięknego dnia do naszego domu przyszedł człowiek i pyta Marka: a u Pana te słupki już miesiąc stoją, a co z bramą? Marek był wtedy w czasie rozmów z tamtym z Konińskiego, więc mu powiedział, że zamówił. Gość zostawił swoją wizytówkę z której wynikało, że sam zajmuje się kowalstwem artystycznym. Zatem jak gość z konińskiego nawalił, było do kogo się zwrócić. Słowo do słowa okazało się, że tenże – miejscowy „kowal” (dla ułatwienia tak go nazwę), zrobił wszystkie najładniejsze płoty w okolicy, które jeździłam podglądać, żeby ściągnąć jakiś ładny wzór. Tenże Kowal zrobił płot: w miejscowym kościele, w urzędzie miasta, kopie pałacowych wrót z 17 wieku itp. Wrażenie robił fantastyczne: drobiazgowy, zaraz obejrzał przygotowane wcześniej słupki i pokazał mnóstwo błędów. Bramę (wzór) po prostu wybrałam z miliona zdjęć jego realizacji. Odradził nam łuczki (planowane przez poprzednika), bo mamy bardzo długie przęsło (4,7m) i długą bramę (4,5) i tenże łuk wyglądałby na takich przestrzeniach głupio. Miał zatem zrobić furtkę wejściową (pod elektromagnes), bramę przesuwną, ww przęsło płotu, furtkę śmietnikową (na zwykły klucz). Wzór jak na zdjęciu, żadnych więcej skręceń czy ozdobników. Chciał ok. 6700zł, skończyło się na 5900zł. O robociźnie tamtego z Konińskiego powiedział, ze to nie kowal tylko rzemieślnik, albowiem wybrał niepotrzebnie tak grube druty (sorry za laickie słownictwo) – jak się robi bramę przesuwną (wiszącą), powinno się unikać zbędnego jej obciążania. Wszystkie elementy tamten kupował i spawał, tymczasem nasz Kowal je WYKUWA RĘCZNIE (tu duuuuuży nacisk w głosie Kowala)! Ja nie zdawałam sobie sprawy z różnicy w jakości, ale teraz wiem, że to coś jak upieczenie ciasta samemu vs kupienie go w supermarkecie. Wiadomo – swoje lepsze.

Generalnie płotu od drogi mamy ponad 30m. Front przed domem jest już kuty, natomiast część za furtką jest przygotowana pod przyszłościowy płot kuty na słupkach klinkierowych (zrobiona jest podmurówka i jeden słupek klinkierowy na samym końcu), ale na razie jest tam zwykła siatka. Drogę mamy polną i wiejską a inwestycja w płot jest OGROMNYM wydatkiem, więc i tak zrobiliśmy moim zdaniem sporo. Naszego KOWALA GORĄCO POLECAM!! Okazał się być takim człowiekiem jakie wrażenie robił: słowny, bardzo dokładny, rzeczowy i honorowy. Z bramy (wzoru, wykonania i funkcjonowania) jestem BARDZO zadowolona.!!! Od początku nowego roku nasz Kowal będzie miał przestój z robocizną, więc można wynegocjować bardzo atrakcyjne warunki (wiem, bo oferował nam zrobienie pozostałej części płotu na baaardzo korzystnych warunkach...). W razie czego można powołać się na mnie. Jego strona to www.arkit.pl.

Pozdrawiam świątecznie,
Alicjanka
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=967