RSS

Wzór uchwały o rozwiązaniu spółki

Diferente Mundio


Temat: Tajny projekt uchwały PZPN - koniec degradacji ...
Tajny projekt uchwały PZPN - koniec degradacji ..
Wszyscy pier.dolą o korupcji w polskiej piłce, a przecież rozwiązanie jest banalnie proste: ustanowić ligę zawodową na wzór amerykańskich NBA, NFL czy MLS. Czy tam słyszał ktoś o kupowaniu meczów? Gdzie tam, największą aferą jest, gdy sędziowie obstawiają zakłady u buka...

Skoro powszechną praktyką jest kupowanie sobie miejsca w ekstraklasie za łapówki, to po prostu należy ten proceder zalegalizować, ubrać w formę prawno-organizacyjną i niech w rozgrywkach grają ci, którzy spełniają wymogi formalne i przede wszystkim których stać na to, by za miejsce w lidze zapłacić. Legalnie. Żadnych awansów, żadnych degradacji, o przyjęciu do ligi, a także formule rozgrywek (w zależności od liczby uczestników - podział na grupy, play-offs lub każdy z każdym) decyduje organ zarządzający działający na zasadzie normalnej spółki prawa handlowego, podlegający kontroli sądowej.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,88,77653988,77653988,Tajny_projekt_uchwaly_PZPN_koniec_degradacji_.html



Temat: Bielsko będzie w CENTROPIE ? Alarm !
Szczegóły
Otóż po wejściu naszego kraju do Unii na obszarach Śląska, Pomorza oraz części
Prus Wschodnich znajdującej się obecnie w granicach Polski miałaby zostać
utworzona autonomia. Swego rodzaju państwo, o nazwie Centropa, podległe
Brukseli i zarządzane wspólnie przez reprezentantów mieszkańców tych terenów po
uprzednim powrocie tam wypędzonych. Ocenia, że na powrót zdecydowałoby się 2 -
3 procent wypędzonych i ich potomków, czyli około 300 tysięcy osób. W ramach
Centropy miałyby zostać rozwiązane wszelkie problemy majątkowe. W wypadku
Mierzęcina możliwe byłyby dwa rozwiązania. Zgodnie z pierwszym obecni jego
posiadacze zostają pozbawieni swej własności na rzecz prawnych spadkobierców
rodu von Waldow. Przysługiwałoby im jednak odszkodowanie od władz autonomii i
specjalnie utworzonego w tym celu banku, którego fundusze miałyby w części
pochodzić z Unii. Drugi scenariusz zakłada, iż spadkobiercy rodu von Waldow nie
odzyskują swej własności, ale otrzymają odszkodowanie od władz Centropy.

- Konsultowałem te propozycje z bankowcami, prawnikami i w gronie wypędzonych.
Takie jest też oficjalne stanowisko Preussische Treuhand. Wszyscy są zgodni, że
byłoby to optymalne rozwiązanie - twierdzi Alexander.

Dekalog i Preussische Treuhand

- Jeżeli do tego nie dojdzie, w polskich sądach zostaną złożone pozwy
odszkodowawcze, a po ich prawdopodobnym odrzuceniu - odwołania do Europejskiego
Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - zapewnia. Nie wyklucza jeszcze jednej
możliwości: złożenia pozwów w imieniu wypędzonych w sądach amerykańskich na
wzór zbiorczych pozwów byłych robotników przymusowych Trzeciej Rzeszy. Pozwanym
miałoby być państwo polskie. Zagrożenie, jakie pozwy te stworzyły dla
niemieckich koncernów w USA, było jedną z przyczyn, dla których rząd RFN i
niemiecki przemysł zdecydowały się na wypłatę odszkodowań ponad 1,5 mln żyjącym
jeszcze ofiarom pracy niewolniczej i przymusowej.

- Droga sądowa jest wyjściem ostatecznym. Trzeba zrobić wszystko, aby
porozumieć się pokojowo - podkreśla von Waldow jako oficjalny przedstawiciel
Preussische Treuhand. Jest współzałożycielem tej instytucji, obok
przewodniczącego Ziomkostwa Ślązaków Rudiego Pawelki oraz Hansa-G?nthera
Parpliesa, wiceprzewodniczącego Związku Wypędzonych Eriki Steinbach.

Jak wyjaśnia von Waldow, Preussische Treuhand gromadzi środki finansowe, by
odzyskać własność niemieckich wypędzonych. - Jedną z podstaw argumentacji
Preussische Treuhand są przykazania boskie, zwłaszcza "nie kradnij" oraz "nie
pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego". Powołujemy się też na prawo
międzynarodowe, od konwencji praw człowieka ONZ po Kartę praw podstawowych,
będące częścią projektu konstytucji europejskiej. Prawo jest po naszej stronie.
Sprzedaliśmy już akcje Preussische Treuhand za grubo ponad 150 tys. euro.
Pieniądze te zostały dobrze zainwestowane i na najbliższym posiedzeniu zarządu
podejmiemy uchwałę o podwyższeniu kapitału, którym spółka może dysponować
zgodnie z prawem - zapewnia z całą powagą.

Za pomocą tych pieniędzy Alexander von Waldow zamierza odzyskać nie tylko
Mierzęcin, ale i majątki milionów wypędzonych Niemców. - Niech pan nie
zapomina, że Rzesza istnieje nadal w granicach z 1937 r. i zjednoczone Niemcy,
które są jedynie częścią Rzeszy, nie mogą zawierać porozumień międzynarodowych
w imieniu całych Niemiec. Z tych przyczyn nieważny jest także polsko-niemiecki
traktat graniczny z 1990 r. - mówi na zakończenie naszej rozmowy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,53,10748261,10748261,Bielsko_bedzie_w_CENTROPIE_Alarm_.html


Temat: Kto Prezydentem Białegostoku?
Nie porównuj tego czego nie mozna porownać bo:
USA to ponad 200 lat gospodarki rynkowej. A i to w/g badań przeprowadzonych na
uniwersytecie w Ohajo tylko 20% ludności jest w stanie prowadzic samodzielnie
firmę.(Ma do tego predyspozycje). Istnieje swego rodzaju kodeks honorowy
biznesmena, w którym słowo znaczy więcej niż sto papierów z najbardziej
okrągłymi pieczęciami. Choć ostatnie wydarzenia Word Com mocno zachwiały
amerykańskim systemem finansowym.Inna trdycja. Tam człowiek ,ktory raz nie
dotrzymł słowa jest skreślony na zawsze. Wybory bezpośrednie odbywają się od
zawsze a mieszkańcom zależy na tym co się dzieje w ich mieście.Każda decyzja
władz miejskich jest przez wiele miesięcy konsultowana z mieszkańcami. Rajcy
miejscy to ludzie na tyle zaangażowani że zanim podejmą decyzję rozpatrza
wszystkie warianty rozwiązań. I to nie na zasadzie nie sprawdzonych pomysłów a
wielu badań i symulacji.Każda większa inwestycja to wielomiesięczny proces.
A unas:
Zdolnych do samodzielnego prowadenia firmy to od 3 do 5% mieszkańców.
System prawny pozwalający na korupcyjne roztrzygnięcia.
Radny przychodzący raz w miesiącu na sesje rady ,dopiero na sesj dostaje jej
porządek i projekty uchwał. Jest za leniwy aby dotrzec do dokumentów i zobaczyć
czy są inne propozycje. Znam takich radnych co nie umieją dokonać prostego
przelewu z własnego konta a co dopiero przeczytać i zrozumiec budżet jakiegoś
projektu.Głosują więc nad tymi papierami które im szman z urzędu podsunie.
(szaman to taki urzędnik z szafą papierów i od niego zależy ktory papier pokaże)
A podsunie takie za jakie dostał w łape. System podatkowy korupcjogenny.Petent
to natręt przeszkadzający w "ważnych interesach". Potrzeby mieszkańców np:
komunikacja nocna to wymysły rozwydrzonej młodzieży która zamiast się uczyć i
modlić włuczy się po PUB-ach. I urządza sodomie w stylu palenia gumy.
Dziennikarz w urzedzie to intruz, szpieg ktory donosi społeczeństwu i szkaluje
zapracowanych urzedników. To dostęp do profitow ( Rady spółek komunalnych i ich
zarządy). W sumie jest o co powalczyć.
A politycy widziałem ich rozmowy, jeśli myślicie że dyskutują co w mieście
zmienic to jesteście w dużym błedzie. Jedyny temat to w jakiej koalicji i
układzie wystartować aby dorwać się lub urzymać to eldorado. Przetargi Putra,
Klim, Jurgiel, Tur, Rudkowski, Fedorowicz, Blacharczyk i jeszcze kilku targują
się tak że Białegostoku z pod dymu nie widać. A targują się kto ma szanse
(Badania opinii) zostac prezydentem a kto zastępcą , ktoremu przypadnie jaka
spółka. Potworzyli mnustwo partii,koalicji ,komitetów i udaja że reprezentują
różne opcje. Dym gęstnieje ludzie głupieją. Agutka krzyczy Unia be, bo nie
bierze udziału w tych targach.Jak ktos zapyta a zjakim programem wystąpimy: a
może przepiszemy program UW z Wrocławia lub Krakowa troche pozmieniamy i ok. I
tak nikt programow nie czyta. Dla dzienikarzy za duży wysiłek aby wykopać
program z poprzednich wyborów i dokonać analizy co zostało zrobione .Od czasu
do czasu pokażą się w Oratorium św.Jerzego na plują na siebie, tym mocniej im
bliżej Ołtarza ale zgodnie z Dekalogiem,żeby lud widzał spory, a potem na piwko
i jest ok.
Tak USA ma doskonałą demokrację, na jej wzór Ewa Bończak zreformowała w 91
roku komunikację miejską( najlepsza w Polsce). Mimo że dwie kadencje obecny
układ nic nie zrobił aby wymienic autobusy na nowoczesne. Zrestrukturyzowała
budownictwo ( buduje się najwięcej i najtaniej w Polsce)i cały szereg innych
rzeczy ale nie będę ich wymieniał bo zajmę całe forum. Jest jeszcze problem
inicjatyw społecznych. W mieście działa około 40 stowarzyszeń ktore nie czekają
a rozwiązują problemy nas wszystkich dotyczące. Dla mieszkańców miasta do
wielka pomoc, a są traktowane jak natręci zawracający ważne głowy.Klim
udowodnił będąc wicewojewodą żę interesują go jedynie ludzie z kasą
(Biznesmeni). A co się będzie tą chołotą zajmował.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,52,2839320,2839320,Kto_Prezydentem_Bialegostoku_.html


Temat: zmiana rodzaju spółki

Witam.
Slędzę z zainteresowaniem dyskusję na temat rozróżnienia pojęcia
likwidacji od
rozwiązania spólki cywilnej.

Nie wiem czy nie za póżno ale mam kilka uwag co do pytania zasadniczego.

Arek Cichocki napisał(a):

1. postanowieniem o wejściu do spółki nowego wspólnika


No oczywiście,  jak najbardziej jestem za.

2. postanowieniem o zmianie celu gospodarczego spółki


Niby jak miał by się zmienić ten cel gospodarczy. Jedynym celem spólki
cywilnej może być cel gospodarczy. Inaczej nie mamy doczynienia z umową
spólki cywilnej.
Domniemuje jedynie,że chodzi Ci o przedmiot przedsiębiorstwa spólki.
Określa on zakres,pewne ramy realizacji wyżej wspomnianego celu
gospodarczego.
Ten oczywiście można zmienić ale nie wyobrażam siobie aby mógł zostać on
określony jako "tworzenie spólki z o.o." W chwili obecniej nie można
istniejącej spółki cywilnej przekształcić w spółkę z o.o. ( według
projektu prawa spólek ,już można)
Jedynym rozwiązanie takiego problemu jest wniesienie przedsiębiorstwa
spólki cywilnej jako aportu do spółki z o.o. Orzecznictwo i praktyka
obrotu dopuszcza taką możliwość. Problem w tym że w dalszym ciągi mamy
współność łączną, ty razem na udziałach. Nie chcę się tu rozpisyawć jak
może to utrudniać zarządzanie taką spółką. Ponadto najpierw należy
sprawdzić czy dana spółka posiada przedsiębiorstwo w rozumieniu
art.55(1)Kc które może stanowić aport.
Ponadto istnieje dość często cytowane orzeczenie SN warunkujące
wniesienie przedsiębiorstwa w rozumieniu art.55 (1)kc jako aportu do
spółki zo.o. od posiadania przez taką spólkę innego przedsiębiorstwa, w
oparciu o które mogłaby ona kontynuować swoją działalność. Na szczęście
orzeczenie to jest ostro krytykowane( należało by się zastanowić czy
spólka cywilna może posiadać więcej niż jedno przedsiębiorstwo w
znaczeniu art.55(1)kc) Niemniej jednak należy mieć na uwadze tego typu
utrudnienie(nie wiadomo na jakiego sędziego się trafi :)))
Pozatym koszty !

spółki z o.o.. Przyjmuje się często, że spółka z o.o. w stadium przed
rejestracją to spółka cywilna.


Zgadza się. Tyle,że moim zdanie jest to pogląd błędny.  W żaden
sposób nie przemawia za twoją koncepcją przekształcenia spółki poprzez
zmianę jej "celu gospodarczego"

zbywa swoje
udziały na rzecz wspólnika zainteresowanego pozostaniem w spółce i mamy
spółkę jednoosobową.


Problem w tym,że nie ma on "swoich" udziałów. Jak pisałem następuje
wniesienie przedsiębiorstwa spółki cywilnej jako aportu do spólki z
o.o., co łączy się z powstaniem wspólności łącznej na udziałach.
Należało by najpierw rozwiązać spółkę z o.o. dokonać rozliczeń między
wspólnikami i dopiero potem mogło by nastąpić zbycie udziałów przez
jednego wspólnika.
Moje propozycje co do rozwiązania problemu (poza wyżej wymienionymi) są
następujące.
1. Rozwiązać spółkę. Rozpocząć nową działalność jako przedsiębiorca
wpisany do e.d.g.
Stosunkowo małe koszty takiej operacji,czynią ją moim zdaniem dla
"małeo" przedsiębiorcy najbardziej właściwą.
2. Rozwiązać spólkę cywlną. Powołać jednoosobową spólkę zo.o.
Szczególnie opłacalne kiedy dotychczasowy wspólnik ma zamiar wejść w
większy biznes.
Opłacalne ponieważ nowe prawo spólek określa wysokość kapitału
założycielskiego na znacznie wyższym poziomie niż KH. ( z tego co
pamiętam to 50 tys.zł)
Istniejące już spólki będą miały trzy lata na podwyższenie kapitał.Mniej
przy tym zachodu niż z tórną jednoosobową spólką zo.o.
3. Poczekać na wejście w życie ustawy Prawo spółek,określającej
procedure przekształcenia spółki cywilnej w spółkę kapitałową.

BTW: Spółka cywilna (w odróżnieniu np. od jawnej) nie podlega likwidacji.
Jedyną formą zakończenia jej bytu prawnego jest rozwiązanie.

No właśnie ! A coś mi się wydaję że już dałeś się przekonać do tej
likwidacji.:)))
W obecnym stanie prawnym K.c nie zawiera przepisów o likwidacji s.c.(
istniały takie w Kodeksie Zobowiązań,może to powoduje pewne zamieszanie)
Spólkę cywilną się rozwiązuje. Natomiast po rozwiązaniu dokonuje się
rozliczeń między wspólnikami i innych śmiesznych czynności. I często w
praktyce czynności te określa się "likwidacją". Przeglądając umowy
spólki cywilnej często można spotkać wzory określaące likwidatorów
,terminy itp. Podobnie częśto wspólnicy podejmują ostatnią uchwałę na
temat "likwidacji"(przedsiębiorstwa)spółki. Ale w tym znaczeniu pojęcie
likwidacji nie jest pojęciem normatywnym. Będąc ścisłym odnosi się ono
do majątku,przedsiębiorstwo spólki a nie do umowy spółki.
Pozdrawiam Romek Bieda


Źródło: topranking.pl/1854/zmiana,rodzaju,spolki.php